Kosmetyki, a testy na zwierzętach
W Europie obowiązuje całkowity zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach oraz sprzedaży kosmetyków, które były w ten sposób badane. Zakazane jest również testowanie składników kosmetyków. Od 11 marca 2009 zakazane są wszystkie testy składników kosmetyków na zwierzętach, z wyjątkiem badań toksyczności dawki powtarzanej, toksykokinetyki i wpływu na rozrodczość. Zakaz dotyczy wszelkich testów, które były wykonywane w celu oceny bezpieczeństwa kosmetyków.
W 2004 roku Komisja Europejska wprowadziła harmonogram wycofywania kolejnych testów kosmetyków i ich składników prowadzonych z wykorzystaniem zwierząt. We wrześniu 2004 został wprowadzony całkowity zakaz testowania na zwierzętach kosmetyków – produktów gotowych.
W internecie wciąż można znaleźć listy producentów, którzy testują lub którzy nie testują swoich produktów na zwierzętach. Listy te nie są wiarygodnym źródłem informacji, są bowiem nieaktualne: obecnie żadna firma nie testuje kosmetyków na zwierzętach, bo jest to niedozwolone.
Zastąpienie badań na zwierzętach metodami alternatywnymi musi być wdrażane stopniowo, ponieważ metody alternatywne muszą zapewniać taką samą wiarygodność, jak metody z wykorzystaniem zwierząt, aby zapewnić ten sam poziom bezpieczeństwa stosowania substancji chemicznych dla zdrowia ludzi.
Harmonogram wprowadzony przez Komisję Europejską jest następujący:
-
wrzesień 2004
- zakaz testowania gotowych kosmetyków na zwierzętach,
- zakaz testowania surowców, jeżeli istnieje zatwierdzona metoda alternatywna
-
marzec 2009
- zakaz wykonywania wszelkich testów na terenie UE,
-
zakaz obrotu produktami kosmetycznymi, których składniki lub ich kombinacje były testowane na zwierzętach, z wyjątkiem:
- toksykokinetyki,
- toksyczności dawki powtarzanej,
- toksyczności reprodukcyjnej (szkodliwego działania na rozrodczość)
-
marzec 2013
- zakaz oceny toksyczności substancji chemicznych na zwierzętach (bez względu na dostępność metod alternatywnych).
Całkowity zakaz testowania składników kosmetyków na zwierzętach planowany jest na 2013 roku. Ma on obejmować wszystkie metody badawcze, bez względu, czy będą dostępne metody alternatywne, czy nie.
Powyższy harmonogram dotyczy wyłącznie badań kosmetyków i składników kosmetyków w celu oceny ich bezpieczeństwa. Zakaz wykonywania testów na zwierzętach nie dotyczy np. leków, suplementów diety i innych produktów. Nie dotyczy także samych substancji chemicznych. Większość istniejących na rynku związków chemicznych została w przeszłości przetestowana na zwierzętach, aby mogły być wprowadzone do obrotu niezależnie od ich późniejszych zastosowań. Wymaga tego także ustawodawstwo Unii Europejskiej dotyczące substancji chemicznych - rozporządzenie w sprawie REACH (rejestracji, oceny i udzielania zezwoleń na substancje chemiczne). Dlatego praktycznie nie istnieją substancje chemiczne, które ani razu w historii nie były badane na zwierzętach. Dzięki temu dziś nie ma potrzeby powtarzania wielu badań, są one opisane w literaturze. Wiele lat temu w Europie na zwierzętach przetestowano nawet… wodę destylowaną. Trudno więc wyobrazić sobie kosmetyk, nie zawierający w składzie żadnej substancji, która nigdy nie była przetestowana na zwierzętach. Jednak nie wolno wykonywać testów, które mają na celu ocenę bezpieczeństwa kosmetyku.
Niektóre badania substancji chemicznych z wykorzystaniem zwierząt są niezbędne, aby zapewnić ich bezpieczeństwo dla zdrowia ludzi i środowiska. Pomimo sukcesywnego rozwoju metod alternatywnych, nie opracowano jeszcze wszystkich metod pozwalających na całkowite odstąpienie od testów na zwierzętach wszystkich substancji chemicznych. Tym samym, przy obecnym stanie nauki strategia oceny bezpieczeństwa substancji chemicznych, w tym składników kosmetyków z całkowitym wyeliminowaniem badań na zwierzętach może nieść poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia ludzi.
Oczywiście dziś substancje chemiczne, w tym składniki kosmetyków, są coraz rzadziej badane na zwierzętach. Szereg wiarygodnych danych dostępnych jest w literaturze naukowej, producenci substancji i producenci kosmetyków korzystają z takich wyników. Jeżeli firma, która produkuje i sprzedaje substancje chemiczne wprowadza do swojej oferty substancję, która już została opisana w literaturze i dostępne są wszystkie dane – powtarzanie testów na zwierzętach byłoby bezsensowne. Inaczej to jednak wygląda w przypadku całkowicie nowych, nowatorskich surowców. Aby substancja mogła być wprowadzona do obrotu, niezależnie od późniejszych zastosowań musi być bezpieczna dla zdrowia ludzi i środowiska. To znaczy musi posiadać pełną dokumentację dotyczącą m.in. jej toksyczności. A na dzień dzisiejszy niektóre badania toksyczności można zbadać tylko na zwierzętach.
Nawet przed wprowadzeniem zakazu testowania na zwierzętach kosmetyków i ich składników takie testy stanowiły niewielki odsetek wszystkich testów na zwierzętach przeprowadzanych w Europie. Według danych Komisji Europejskiej w 2004 roku testy związane z kosmetykami stanowiły w UE tylko 0,02% wszystkich testów substancji chemicznych przeprowadzonych na zwierzętach. Najwięcej badań wykonuje się dla potrzeb medycyny, oceny ryzyka chemicznego i badań podstawowych prowadzonych przez instytuty i jednostki badawcze. W Stanach Zjednoczonych również wprowadzane są metody alternatywne, które zastępują i ograniczają ilość testów przeprowadzanych na zwierzętach, jednak dozwolone jest nadal prowadzenie badań na zwierzętach jeżeli nie zostały wdrożone odpowiednie metody zastępujące takie testy.
Dlaczego niektóre firmy oznaczają kosmetyki jako „nietestowane na zwierzętach” a inne nie?
Niektóre firmy wciąż umieszczają na kosmetykach oznakowanie „Nie testowane na zwierzętach”. Wynika to m.in. z niskiej świadomości społecznej w zakresie obowiązującego zakazu testowania kosmetyków na zwierzętach. Po wprowadzeniu zakazu w 2004 wiele firm, które zrezygnowały z oznakowania odbierało od konsumentów negatywne sygnały: „zniknęło oznakowanie – dlaczego zaczęliście testować wasze produkty na zwierzętach?”.
Brak takiego oznakowania na kosmetyku nie oznacza, że produkt lub składniki były testowane na zwierzętach. Obecnie żaden kosmetyk w Unii Europejskiej nie może być testowany na zwierzętach.
Producenci kosmetyków mają prawo wprowadzać etykiety kosmetyków, na których widnieje oznakowanie „Nie testowane na zwierzętach”, lub podobne, tylko wtedy, gdy produkt a także jego składniki rzeczywiście nie były testowane na zwierzętach.
Oznakowanie "nietestowane na zwierzętach" jest przez niektórych uważane za wprowadzające w błąd, ponieważ obecnie żaden kosmetyk nie jest testowany na zwierzętach. Natomiast jeśli chodzi o testowanie składników – praktycznie nie istnieją takie substancje, które nigdy w historii nie zostały przetestowane na zwierzętach. Oczywiście nie zawsze były to testy wykonane w celu oceny bezpieczeństwa kosmetyków – wiele substancji testuje się na zwierzętach dla spełnienia wymagań prawnych dotyczących substancji chemicznych. Substancja może być wprowadzona do obrotu tylko wtedy, gdy nie zagraża zdrowiu ludzi i środowisku. Oczywiście obecnie producenci składników kosmetyków nie przeprowadzają testów na zwierzętach - jak wspomniano szereg danych dostępnych jest w literaturze.
Czy wiesz co zawierają Twoje kosmetyki?
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Vestibulum rutrum lacus in nulla tincidunt tincidunt.