Czy konserwanty w kosmetykach są szkodliwe?

Szkodliwość konserwantów w kosmetykach i potencjalne podrażnienia jakie wywołują, jest jednym z najczęściej powielanych mitów. Jak jest naprawdę? Konserwanty w kosmetykach są bezpieczne i chronią skórę przed szkodliwymi grzybami, bakteriami i pleśniami, co przekłada się na zapobieganie zakażeniu produktu, a tym samym ochronę konsumenta przed różnymi chorobami wywoływanymi przez te mikroorganizmy. 

Mit

Najczęściej powielanym mitem jest ten, że konserwanty stosowanie w kosmetykach są szkodliwe dla zdrowia. Mit numer dwa: należy używać tylko produktów, które  nie zawierają konserwantów, ponieważ są bardziej bezpieczne. Mówi się także, że konserwanty wywołują reakcje alergiczne, co objawia się przesuszeniem i złuszczaniem naskórka, zaczerwienieniem i pieczeniem skóry. Niektóre substancje konserwujące obwinia się również o negatywny wpływ na zdrowie kobiet w ciąży i w okresie laktacji.

Fakt

Środki konserwujące w kosmetykach są potrzebne, gdyż bez nich kremy, toniki czy balsamy podobnie jak żywność mogą się psuć i wywoływać niepożądane reakcje (w tym alergiczne, jak wyprysk kontaktowy!). Większość kosmetyków bez konserwantów ulega bardzo szybkiemu zepsuciu. Już po 8 dniach widoczne są na powierzchni próbek kosmetyków mikroorganizmy, w tym szkodliwe pleśnie, co doskonale można zobaczyć w video na stronie cosmeticsinfo.org. Wówczas ich stosowanie jest naprawdę szkodliwe dla zdrowia. Konserwanty są dodawane do kosmetyków po to, aby ich używanie było bezpieczne przez cały okres przydatności podany na opakowaniu.

Rozwiewamy wątpliwości:

  1. Jak działają konserwanty w kremach czy balsamach?

Zapobiegają rozwojowi mikroorganizmów w kosmetykach. Większość produktów m.in. do pielęgnacji skóry – zawiera wodę, która stanowi naturalne środowisko rozwoju bakterii, grzybów, pleśni oraz drożdży. Doskonałą pożywką dla mikroorganizmów są także wyciągi roślinne i proteiny – zbawienne dla zdrowia i młodego wyglądu cery, ale „apetyczne” dla grzybów i bakterii, które dzięki nim namnażają się. Stąd niezbędny udział w kosmetykach substancji konserwujących , które nie dopuszczają do procesu powstawania w nich m.in. szkodliwej pleśni.

2. Czy mikroorganizmy są zawsze złe dla skóry?

Niezupełnie i nie wszystkie. Liczba naturalnie występujących mikroorganizmów na powierzchni skóry (tzw. naturalny mikrobiom) wynosi 104-107 na każdy 1 cm2!!! Nasze naturalne bakterie pełnią bardzo ważną rolę – chronią nas przed patogenami oraz pomagają utrzymać odpowiednie pH naskórka. Te dobre to na przykład Staphylococcus epidermidis oraz Acinetobacter johnsonii. Badania ostatniej dekady jednoznacznie dowiodły, że człowiek bez swojego naturalnego mikrobiomu nie mógłby przetrwać.

Na skórze obecne są także te chorobotwórcze patogeny – takie jak: Candida Albicans (odpowiedzialna za wywoływanie grzybicy), Staphylococcus Aureus (gronkowiec złocisty, który może wywoływać: czyraki, liszaje i ropnie oraz jęczmień oka, zapalenie mieszków włosowych, a w skrajnych przypadkach – sepsę) oraz Pseudomonas aeruginosa (pałeczka ropy błękitnej, odpowiedzialna za potencjalne zakażenie gałki ocznej czy sepsę). Na zdrowej skórze patogeny są nieliczne, więc niegroźne. Natomiast w kosmetyku, który nie jest odpowiednio zakonserwowany a ma styczność z powietrzem lub skórą, mikroorganizmy chorobotwórcze mogą namnożyć się w takiej ilości, że używanie produktu stanie się ryzykowne! Takie zagrożenie najczęściej dotyczy osób o słabszej odporności lub alergików. Ale narażone są także osoby zdrowe, u których skóra jest miejscami uszkodzona (np. na skutek przesuszenia).

3. Czy są jakiekolwiek kosmetyki, do których wytworzenia nie trzeba dodawać konserwantów?

Tak. Są to produkty niskiego ryzyka zakażenia mikrobiologicznego. Na przykład kosmetyki z dużą zawartością alkoholu – perfumy, lakiery do włosów. Wysoka zawartość alkoholu sama w sobie jest formą konserwacji. Również kosmetyki, które są szczelnie pakowane takie jak aerozole. Nie mają one kontaktu z powietrzem i naszą skórą podczas stosowania, a więc nie istnieje możliwość zakażenia mikrobiologicznego produktu. Produktami, które nie wymagają konserwantów są kosmetyki do jednorazowego użytku (np. próbki). Jeśli pakowane są w sterylnych warunkach, często nie zawierają konserwantów. Są bowiem mniej narażone na skażenie mikroorganizmami w trakcie użycia, ze względu na jednorazowe zastosowanie. Również produkty tłuszczowe: oleje, oliwki, czy niektóre szminki – można wyprodukować bez substancji konserwujących. Produkty bez dodatku wody – bardzo trudno ulegają zakażeniu. Jednak wszelkie kremy, balsamy czy kosmetyki kolorowe, które zawierają wodę, powinny mieć w składzie konserwanty, żeby zapobiec rozwojowi mikroorganizmów.

4. Czy do kosmetyków można dodawać dowolne konserwanty?

Absolutnie nie! Tylko te, które zostały wpisane na specjalną listę jako dozwolone w kosmetykach. Wszystkie te substancje konserwujące przeszły rygorystyczną ocenę bezpieczeństwa, przeprowadzoną przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów, działający przy Komisji Europejskiej. Ich stosowanie jest więc ściśle regulowane przepisami prawa. Nie ma w tej kwestii żadnej dowolności ani przypadkowości. Szczegółowa lista substancji konserwujących, dozwolonych do użycia podczas produkcji kosmetyków jest zawarta w V załączniku do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 r.

5. Co jeśli pojawią się wątpliwości na temat bezpieczeństwa danego konserwantu (np. pojawiają się nowe badania, których wyniki są niepokojące)?

Komitet Naukowy przeprowadza ponowną ocenę substancji. Jeśli obawy się potwierdzą dany konserwant zostaje zakazany lub ograniczony. Konserwanty w kosmetykach stosowane zgodnie ze szczegółowymi przepisami prawa są bezpieczne i nie stanowią ryzyka dla zdrowia, ani dla zdrowia dzieci czy kobiet w ciąży i w okresie karmienia piersią

6. Czy można mieć alergie na wybrane konserwanty?

Tak. Jeśli jest podejrzenie alergii kontaktowej lub potwierdzona testami płatkowymi nadwrażliwość lub uczulenie na daną grupę konserwantów, nie powinno się stosować kosmetyku, który je zawiera. Jeśli obserwujesz, że niektóre kosmetyki Cię uczulają – wykonaj badania pod kontrolą dermatologa. Więcej informacji o alergiach kontaktowych znajdziesz pod tym linkiem.