warstwa kremu na dłoni

Prabeny to grupa składników kosmetycznych, które w ostatnich latach mają wyjątkowo zły PR. W internecie trwa niekończąca się dyskusja na ich temat, w której prym wiodą powielane od lat te same kosmetyczne mity. Jakie? Zwykle dotyczą bezpieczeństwa parabenów oraz ich wpływu na powstawanie nowotworów piersi.  Ostatnio coraz częściej spotykamy się ze stwierdzeniem, że parabeny mają także ogromny, niekorzystny wpływ na układ hormonalny organizmu. Ile wspólnego z prawdą mają takie doniesienia? Czy faktycznie jest się czego obawiać? Sprawdzamy to dla was w oparciu o aktualny stan wiedzy i fakty.

Parabeny były wielokrotnie analizowane pod kątem bezpieczeństwa przez unijny Komitet Naukowy ds. Produktów Konsumenckich oraz Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów. I nadal znajdują się na liście konserwantów dozwolonych do stosowania w kosmetykach, co oznacza, że ich bezpieczeństwo jest potwierdzone. Parabeny sprawdzano pod wieloma kątami. Przyglądano się czy powodują toksyczność ostrą i przewlekłą, czy mają właściwości drażniące i uczulające, czy są rakotwórcze, mutagenne lub reprotoksyczne. Zbadano także ich wpływ na gospodarkę hormonalną oraz przenikanie przez skórę.

Używanie parabenów w produktach kosmetycznych jest dokładnie przebadane. Wiemy, w jakiej ilości i w jakich produktach mogą być stosowane, aby zapewnić ich bezpieczne zastosowanie w kosmetykach.

Działanie estrogenne, czyli wpływ na układ hormonalny

Ostatnie zarzuty wobec parabenów skupiają się głównie na ich wpływie na układ hormonalny człowieka. To temat bardzo na czasie, bo UE w najbliższych miesiącach będzie bardzo dokładnie przyglądać się tej kwestii dla wielu substancji.

Działanie estrogenne w dużym uproszczeniu to zdolność substancji do naśladowania działania estrogenów. Estrogeny to naturalne hormony żeńskie, które silnie oddziałują z receptorami estrogenowymi w organizmie człowieka. Regulują one gospodarkę hormonalną organizmu. Jednak działanie estrogenne nie zawsze jest równoznaczne z zaburzaniem gospodarki hormonalnej. Wszystko zależy od tego, jak silnie dana substancja może oddziaływać z receptorami estrogenowymi.

Czy parabeny wykazują działanie estrogenne?

Tak, parabeny mają słabe działanie estrogenne. Podobnie, jak wiele innych substancji niebędących hormonami mają powinowactwo do receptorów estrogenowych w naszym ciele. Jednak powielane często hasło dotyczące parabenów i ich „ogromnego” wpływu na układ hormonalny jest stwierdzeniem nieprawdziwym. Działanie estrogenne parabenów jest od 1000 do 1 000 000 razy słabsze niż działanie estrogenu. Parabeny nie są klasyfikowane więc jako substancje zaburzające gospodarkę hormonalną przez żadną z poważnych instytucji oceny ryzyka w Europie i na świecie. Żadna z tych instytucji nie stwierdziła, że którykolwiek z parabenów może oddziaływać na jakikolwiek organizm – ludzki czy zwierzęcy.

Co więcej, przeprowadzone dotychczas badania i analizy wykazały, że parabeny słabo przenikają przez barierę naskórkową. Czyli do wnętrza naszego organizmu dostają się tylko śladowe ilości parabenów, które dodatkowo są bardzo szybko metabolizowane. W wyniku tego procesu powstaje kwas p-hydroksybenzoesowy, który nie posiada żadnych właściwości estrogennych i jest bardzo szybko wydalany z organizmu. Dlatego też parabeny nie kumulują się w tkankach.

Gdzie jeszcze możemy spotkać się z działaniem estrogennym?

Warto podkreślić, że w codziennej diecie spożywamy wiele substancji, które także mają potwierdzone działanie estrogenne – na przykład kofeina, izoflawony soi, czy niektóre związki zawarte w chmielu, lukrecji i koniczynie. Nie oznacza to jednak, że stanowią one jakiekolwiek zagrożenie dla zdrowia i że należy ich unikać. Wręcz przeciwnie w przypadku wielu produktów takie właściwości są reklamowane jako zaleta i działanie korzystne dla naszego organizmu.

Parabeny i ich zła sława

Parabeny są często przedmiotem nierzetelnych doniesień medialnych czy publikacji influencerów. Czytając takie doniesienia zawsze należy szukać źródeł naukowych. Musimy także pamiętać, że obowiązujące w UE uregulowania prawne są opracowywane na podstawie najbardziej aktualnego stanu wiedzy i oceny ryzyka przeprowadzonej przez niezależnych ekspertów w oparciu o wszystkie istniejące dane. A te wskazują jednoznacznie, że parabeny są bezpieczne. Prawo nie może być efektem doniesień medialnych i niewłaściwej oceny problemu toksykologicznego przez media i influencerów.

W prawie unijnym funkcjonuje też dodatkowy mechanizm zabezpieczający – tzw. zasada ostrożności (ang. precautionary principle). Sprawia ona, że jeśli istnieją jakiekolwiek wątpliwości lub nieudowodnione podejrzenia szkodliwego działania substancji, a nie da się wykonać pełnych badań potwierdzających bezpieczeństwo – stosowanie substancji i tak podlega ograniczeniu lub zakazowi. Więcej o tym jak się ocenia bezpieczeństwo kosmetyków można przeczytać w zakładce Bezpieczeństwo.

Jeżeli w przypadku parabenów mielibyśmy się czegokolwiek obawiać to raczej powszechnej w mediach dezinformacji.